.. Panie dyrektorze .. Jan pocz mwi popiesznie, nawet bekotliwie, jakby si ba, e tamten nie zechce go sucha .. - Niech pan zrozumie, ja przecie... Ja nic takiego nie zrobiem, nie, niech pan sucha .. - zamacha rkami jak toncy .. - Caa moja wina, e poznaem i to po pijanemu, na bace, drania. Skd mogem wiedzie, e... e on taki .. [#] 